Blog > Komentarze do wpisu
niebieski
Poniedziałek był to smutny, przygnębiający i całkiem niebieski. Tak pisały gazety manipulując przy tym zbiorowymi emocjami. Nawet prezes MacJabłka poszedł na chorobowe, tak się biedak przejął, że jego jabłka wezmą i zmienią kolor na niebieski. A to by było po prostu nieeleganckie. Niech mu tam zdrowie lepiej powróci, inaczej zawieszą nam suport makbuków i się nie pozbieramy wirtualnie.

Mimo, że jeszcze rano o poniedziałkowej depresji nie wiedziałam, to jednak intuicyjnie wydłużyłam swą słodką drzemkę o godzinkę. Wymówki świetnie działają wstecz. I nie ma to jak poprawiający humor sen sprawiedliwego. 
Następnie znerwicowanym jelitom zadałam trochę błonnika, z sentymentem obejrzałam 10 minut "Podróży za jeden uśmiech" i już całkiem zrezygnowana popedałowałam do roboty. 
W ogólnej depresji przeszkadzały mi w tylko endorfiny wydzielane w podróży pod górkę. No i w pracy czekała na mnie decyzja wice-dziekana o dopuszczeniu mnie do robienia doktoratu, który właśnie kończę. Widać, prawo też działa wstecz. 
W radości mej wielkiej chyba bym już zupełnie zaprzepaściła niebieskiego poniedziałka - gdyby nie życzliwe gazety internetowe. Podejrzewam, że ten dzień wymyślili jacyś leniwi Brytyjczycy, którym akurat lało na głowę (jak zresztą zawsze), kac męczył po niedzieli i do pracy się nie chciało.
Aby być bardziej wiarygodni podali nawet matematyczną jakąś formułę:

\frac{[W + D-d] T^Q}{M N_a}    

Dla ciekawych podaję parametry: W-pogoda; D-dług; T- czas od świąt; Q-czas odkąd nawaliły noworocznę postanowienia; M- niska motywacja; N-poczucie potrzeby działania.
Aha! Ale sobie wymyślili. Na matematyce się nie znam, ale śmierdzi mi to na odległość i odrzuciła bym im ten papier szybko.

Jakie szczęście, że jakiś brytyjski tabloid powiedział nam co w takiej sytuacji zrobić. Zgodnie z instrukcją już od rana w niebieski poniedziałek:

1. wydajemy trzy funty na cele dobroczynne (kupiłam sobie za to kanapkę)
2. partnerowi wysyłamy wiadomość miłosną, najlepiej przez twitter (?) ( a ja na fejsbóku mego ukłułam to chyba wystarczyło)
3. śpiewamy pod prysznicem = producja oksytocyny (znam chyba lepsze sposoby, ups)
4. w dłoniach ściskamy kubek z gorącym napojem ( u nas trzeba codziennie, bo zimno w radixie)
5. siadamy z prostym kręgosłupem (poszłam więc na yogę)
6. spożywamy sobie zieloną fasolę  na surowo (magnez!) albo dropy (bleh)
7. tańczymy=endorfiny (wybrałam rower)
8. chodzimy po pracy na boso=nowe wrażenia stopowe=ekstaza (po pierwsze zimno, po drugie grzyby)
9. oddajemy się flirtom, bynajmniej nie z partnerem (no dobra, zapytałam zgreda jak tam weekend minął, przynajmniej jemu poprawił się przy tym humor)
ufff, jeszcze nie koniec...
10. stawiamy sobie kwiatki na stole, tak aby zaraz po przebudzeniu na nie wpaść, szczególnie jak jesteśmy rannymi ptaszkami (jak nie jesteśmy to będziemy przewracając wazon) ; można je zastąpić świecami aromatyzowanym (mam jedną, nazywa się "Samotność" i pachnie melancholicznie)
11. Słuchamy śpiewu ptaków (ciekawe czy sroka się liczy?)
12. a dzień kończymy zapiskiem w dzienniku,

co niniejszym czynię, szkoda że we wtorek. Ale wczoraj już naprawdę nic mi się nie chciało, po tych poniedziałkowych ekscesach...

Ale za to skonstruowałam nowe stworzenie, smutne jako ten poniedziałek.



wtorek, 18 stycznia 2011, aniafin

Polecane wpisy

  • 18.01.12

    Dzisiaj przeniosłam się z pracą do domu, bo od kilku dni w naszej otwartej przestrzeni ,w budynku bez barier ciągle wiało mi po nogach, a paluszki przemarzały d

  • szydełko i szaruga

    Nadal nie mogę znaleźć natchnienia, a może po prostu rozleniwiłam się w pewnych dziedzinach. Codziennie po znojnej pracy idę po najmniejszej linii oporu wiodące

  • po obronie

    No wiem, wiem, straszliwie się zaniedbałam. Jeszcze do września dało się to jakoś wytłumaczyć zbliżającą się obroną i naukowo-nerwowym wyczerpaniem umysłu. Choć

Komentarze
m.tobor
2011/01/18 23:15:36
Smutny? Nie wiem, ale nos ma jakis taki fallistyczny, chyba Ci tej oksytocyny brakuje Pikutku....
-
2011/01/18 23:59:52
ha ha ha :) celna uwaga, usztywni się trochę i będzie jak znalazł;)
-
2011/01/19 20:08:03
O rany, jaki super panolek!
-
m.tobor
2011/01/25 10:16:18
A swinia gdzie?
-
2011/01/25 20:40:07
już wrzuciłam ;)