Blog > Komentarze do wpisu
nowa droga
Po kilku długich tygodniach i ponad 2000 kilometrach transportu wyłącznie samochodowego, zrobiło się na tyle szorstko i ciepło, że zdecydowaliśmy się wziąć za siebie i chwycić za rowery, wyrabiając normę dzienną 8 km w te i we wte. 
Pierwszy dzień - zadyszka i brodzenie w ciemności. Nasza wspaniała bowiem gmina zdecydowała się ulepszyć życie rowerzystom poprzez poprawę bezpieczeństwa i przez ponad dwa miesiące (od sierpnia do listopada) przerabiała główną drogę z Renkum do Wakikiki z 80 km/h na 60 km/h. 
Narobili się chłopaki, ulepszyli ścieżki i skrzyżowania, nanieśli wysepki, powycinali drzewa, znaków nastawiali. Wszystko po to by jeździło się nam jak w raju. 
Niestety przy okazji i prawdopodobnie celowo (cel ten jednak pozostanie dla mnie tajemnicą) usunęli prawie wszystkie latarnie uliczne. Po wielkiej tej modernizacji jeździmy my sobie prawie po omacku, co chwilę tylko oślepiani przez kolejne samochody z przeciwka i nie możemy wprost doczekać się wydłużającego się wprost z każdym dniem dnia. Ech, byle do wiosny. Dziękujemy ci gmino Renkum.
wtorek, 11 stycznia 2011, aniafin

Polecane wpisy

  • 18.01.12

    Dzisiaj przeniosłam się z pracą do domu, bo od kilku dni w naszej otwartej przestrzeni ,w budynku bez barier ciągle wiało mi po nogach, a paluszki przemarzały d

  • szydełko i szaruga

    Nadal nie mogę znaleźć natchnienia, a może po prostu rozleniwiłam się w pewnych dziedzinach. Codziennie po znojnej pracy idę po najmniejszej linii oporu wiodące

  • po obronie

    No wiem, wiem, straszliwie się zaniedbałam. Jeszcze do września dało się to jakoś wytłumaczyć zbliżającą się obroną i naukowo-nerwowym wyczerpaniem umysłu. Choć

Komentarze
aatlanika
2011/01/11 21:03:24
Podziwiam zacięcie rowerowe... Ja najwcześniej w maju :).
-
2011/01/12 06:40:39
:) mam, że tak powiem męża fanatyka, z ambicją jeżdżenia na rowerze przez całą zimę (chyba, że aktualnie są na ścieżkach zaspy lub gołoledź, chodź w tym roku gołoledzią raczej gardziliśmy dopóki biedny chłopak się nie wywalił), ale ja jak już zacznę i ruszę tyłek, to jestem mu za ten fanatyzm wdzięczna. Poza tym oduczyłam się prowadzić, a autobusy są upierdliwe i ponad pół godziny kosztuje dostanie się od nas na kampus. Nie mogę się już za to doczekać jazdy za dnia...
-
2011/01/12 16:52:55
Mietku, przeca to jakis koszmar, brrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.......

Chyba sie w sobote napijemy za burmistrza :)