Blog > Komentarze do wpisu
wiosenne łapki
To dobrze, że duch w narodzie jeszcze nie upadł. Mimo prawdziwego szwalniczego wyzwania pod patronatem św. Walentego i nawet w obliczu rechoczącego widma lamówki, wzięłyśmy się jednak do roboty i były tego efekty

Po przejrzeniu mojej kolekcji materiałów zakupionych na markecie w Wakikiki po niezwykle okazyjnych cennach (posezonowa wyprzedaż na koniec lata) wybrałam trzy zgrane ze sobą, wiosenne kolory, przełożyłam to w miarę grubą watoliną i połączyłam za pomocą mego japońskiego "Brata" w pikowane łapki (bądź inne podkładki) kuchenne.
Oto co z tego mi wynikło:


A tu parę rzutów z bliska:





Projekt lutowy powstał według tej oto instrukcji, lekko zmodyfikowanej, bo zamiast obszywania gotową lamówką, zastosowałam metodę polecaną przez Marysię. Cięłam sobie paski ze skosu, przyszywałam maszynowo z jednej strony do brzegu, następnie zawijałam na drugą stronę i wykańczałam ręcznie.
Do pikowania wykorzystałam zarówno ściegi proste jak i te bardziej ozdobne, oferowane w bratowym pakiecie.

I choć sztuka szwalnicza u mnie jeszcze w powijakach (co obrazują liczne niedociągnięcia), zabawę miałam przednią i mam ochotę na więcej w przyszłości. Oczywiście jak oderwę się od szydełka:)



piątek, 18 lutego 2011, aniafin

Polecane wpisy

  • 18.01.12

    Dzisiaj przeniosłam się z pracą do domu, bo od kilku dni w naszej otwartej przestrzeni ,w budynku bez barier ciągle wiało mi po nogach, a paluszki przemarzały d

  • szydełko i szaruga

    Nadal nie mogę znaleźć natchnienia, a może po prostu rozleniwiłam się w pewnych dziedzinach. Codziennie po znojnej pracy idę po najmniejszej linii oporu wiodące

  • po obronie

    No wiem, wiem, straszliwie się zaniedbałam. Jeszcze do września dało się to jakoś wytłumaczyć zbliżającą się obroną i naukowo-nerwowym wyczerpaniem umysłu. Choć