RSS
niedziela, 27 marca 2011
Kura całkiem wyjściowa
Przyszła wiosna (to już potwierdzone), a wraz z nią z kurników zaczęło wychodzić ptactwo. Od dawna zaś wiadomo, że kura domowa to przeżytek i mit, a współczesna kobieta zasługuję na lepsze traktowanie. Co powiecie więc na kurę wyjściową?


Jest nieskazitelnie elegancka, wytworna i pełna gracji. Dodatki zawsze wybiera starannie i nigdy nie rozstaję się z ukochaną torebką. Sprawdza się w domu jak i w ogrodzie, choć zawsze zabiegana, znajduję czas na miłą pogawędkę lub sesję zdjęciową.
A jak już z sił zupełnie opada, lubi sobie przysiąść pośród fiołków i naładować puste baterie wprost ze słońca.


Wraz z naszą nową kurą wyjściową cieszymy się panoszącą się wiosną i prawdziwym światem, przy którym ten wirtualny nie postoi. Precz z fejsbókiem! Idźmy do ogrodu!

14:11, aniafin
Link Komentarze (8) »
sobota, 05 marca 2011
Oto małpa proszę pana


Zwierz ten był jak do tej pory najtrudniejszym szydełkowym projektem i nie raz zacięłam się na holenderskim opisie klnąc po cichu. Najwięcej czasu i cierpliwości kosztowało mnie wyrabianie małpich paluszków sztuk 16 (nic dziwnego, że autorka nie poszła na całość). A wyrabiałam je pod presją czasu, bo Aapje był zamówionym prezentem urodzinowym i właściciel już się nie mógł doczekać. Całkiem słodka wyszła z niego istotka, prawda? 
Pozdrowienia z dżungli:)




22:14, aniafin
Link Komentarze (1) »